White Wine (DE)

02.06.17 g.21:00 Klub RE

White Wine rozpoczęło się jako solowy projekt Joe’a Heage (31knots, Tu Fawning, Menomena, Dodos). Było to miejsce, gdzie kończyły idee które nie mieściły się w działalności jego pozostałych zespołów. Po napisaniu i nagraniu 2 albumów („Chromakey” dla Polyvinyl Records i „In Every Way But 1” dla Discolexique Records) Joe postanowił odwiedzić przyjaciół w ramach pierwszej trasy koncertowej zespołu. Nieprzyzwyczajony podróżować z laptopem jako jedynym członkiem zespołu, poprosił swojego przyjaciela Fritza Brücknera, który był nagłośnieniowcem na trasach Tu Fawning i Menomena, by dołączył do zespołu na trasie. Bez komputera ułożyli swój występ tak, że każdy z nich grał w jego ramach na syntezatorach, gitarach, perkusji, basie, samplach… i to wszystko często w ramach jednej piosenki. Trasa wypadła świetnie!

Wkrótce potem Joe dostał propozycję zamieszkania w tanim mieszkaniu, drzwi w drzwi z Fritz’em, na rozdrożu które najlepiej wytłumaczą Wam jego słowa: „I was in my mid 30’s, my entire adult life focussed on music/acting/art. No kids, no girlfriend. I was living in LA, the crown Jewel of American excess, success, failure and synthetic life. How could I not jump at the chance to put the romance of Europe into a more realistic view while creating more music?”


Dwa i pół roku później zbudowali swoje własne studio nagraniowe (Haunted Haus Studios), skończyli nowy album „Who Cares What The Laser Says?” (This Charming Man Records, Luty 2016) i zaprosili do zespołu kolejnego członka Chistiana „Kirmesa” Kuhr’a (Zentral Heizung Des Todes). Zostając klasycznym trzyosobowym składem, robią wszystko poza graniem w konwencjonalny sposób. Brückner wreszcie pozwolił sobie wrócić do swojego klasycznie wyuczonego fagotu, Haege rozwija teatralne sztuczki sceniczne, i ciągle rozwija się wpływ Mr. Kuhr’a z jego potężną grą na perkusji i wirtuozerią gitarową. W tym momencie White Wine jeździ z materiałem który będzie wydany na nowej płycie w jesieni i próbuje pokazać swoim występem wszystko to co ludzkie w muzyce: szaleństwo, smutek, dziwaczność i niekończące się komplikacje.

EN:

White Wine began as a solo project of Joe Haege (31knots, Tu Fawning, Menomena, Dodos). It was simply a place for his ideas that didn’t fit his other bands. After writing and recording 2 albums („Chromakey” on Polyvinyl Records and „In Every Way But 1” on Discolexique records) he made a plan to tour Europe as a way to visit friends. Not one for having a laptop as his bandmate, he asked his good friend,  Fritz Brückner, who was the sound man for Tu Fawning and Menomena, to be his band for the tour. Without a computer they managed to put together a set that had each of them playing synths, guitars, drums, bass, samples…and sometimes all in 1 song. The tour went incredibly well by all accounts.

Presented with the offer of a cheap apartment right next door to Fritz’s, Joe found himself, only a few months later,  at a crossroads that his words will explain best: „I was in my mid 30’s, my entire adult life focussed on music/acting/art. No kids, no girlfriend. I was living in LA, the crown Jewel of American excess, success, failure and synthetic life. How could I not jump at the chance to put the romance of Europe into a more realistic view while creating more music?”

Now a year and a half later they have built their own recording studio (Haunted Haus Studios) completed a new album, „Who Cares What The Laser Says?” (This Charming Man Records, Feb. 2016) and gained another member, Chistian „Kirmes” Kuhr (Zentral Heizung Des Todes). Having now reverted to a conventional 3 piece lineup, they are doing anything but playing it safe. Brückner has finally integrated his skills as a classically trained bassoon player into the band, while Haege is once again putting his penchant for cheap theater antics to work with the new stage show, and the endless supply of ability and talent in Mr. Kuhr has only begun to show itself in with intense drumming and guitar playing. For the immediate future White Wine will be touring in support of their soon-to-be released album and doing what they can to showcase the humanity in music: the madness, the fun, the sadness, the creepiness and the endless complications. 

http://www.whitewinemusic.com/